Plener Ślubny Ilony i Krzyśka + Kolbuszowa i okolice Mielca

Plener Ilony i Krzyśka nie należał do zwyczajnych z wielu przyczyn. Po pierwsze, odbył się w połowie  stycznia tego roku i dzień przed taka prawdziwą zimą i opadami śniegu. Można powiedzieć, że nam się udało i było tego dnia dość ciepło jak na styczeń. Po drugie, naderwałem staw skokowy w prawej kostce w połowie pleneru ślubnego, najpierw pojechaliśmy w okolice Kolbuszowej a potem kierując się w stronę Mielca zatrzymaliśmy się w Skopaniu gdzie jest stara i opuszczona cegielnia. Miejsce świetne na plener ślubny ale kryjące tajemnice w postaci licznych dziur a że ja skacze, cofam się i wspinam się aby mieć najlepszy kadr to wpadłem jedną nogą do takiej. Szczęście w nieszczęściu, że sprzęt cały i zwichnięcie nie zrobiło się ogromne więc udało się dokończyć zdjęcia w tym miejscu i pojechaliśmy do Baranowa Sandomierskiego na ostatnie zdjęcia przed zachodem słońca. Oczywiście po wszystkim pojechałem prosto do szpitala a kolejny dzień i krajobraz był już pokryty śniegiem.  Ja po długiej rehabilitacji wróciłem do zdrowia a Ilona i Krzysiek oprócz zdjęć i albumów mają jeszcze jeden powód do dumy ! :o)

Reportaż z przygotowań, ceremonii i przyjęcia można zobaczyć na mojej stronie – prawie 200 zdjęć wybranych i dopracowanych.


Related posts:

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*